|
Na drogowelskiej
Rudzie przez kilkaset lat funkcjonował folwark należący do dóbr
duchownych. Przejęty został w XIX wieku przez rząd carski, przez
jakiś czas dzierżawiony, a później przekazany Grzegorzowi
Birukowi na własność.
Do folwarku należały grunty orne położone w jego sąsiedztwie, łąki wzdłuż rzeki Czarnej, wiele hektarów lasu, stawy rybne, dwa młyny wodne i tartak, napędzany turbiną wodną.
Do pracy w folwarku dziedzic zatrudniał okolicznych mieszkańców płacąc im bardzo słabo.
Mimo to folwark prosperował chyba kiepsko skoro jego właściciel pożyczał pieniądze od rakowskich Żydów i mieszkańców Drogowli. Kiedy nie spłacał długów wierzyciele pozwali go do sądu.
Po wojnie władza ludowa doprowadziła do upadku folwark, zniszczono urządzenia wodne, groble, stawy rybne, młyny, tartak. Znaczą część gruntów ornych i lasów przejęło państwo. Właściciela aresztowano. Dopiero petycja mieszkańców Drogowli spowodowała jego uwolnienie. Właściciele zrujnowanego majątku borykali się wtedy z wielkim niedostatkiem. Folwark, częściowo zniszczony podczas działań wojennych, a później przez celowe działania komunistycznych władz, popadł w ruinę.
W przeciwieństwie do innych podobnych w Polsce miejsc, które odbudowują bądź spadkobiercy, bądź inni inwestorzy, losem zrujnowanego majątku w Drogowlach, położonego w urokliwym miejscu, jak dotąd, nie zainteresował się nikt.

 
 
|